Król, Bankier, Latarnik i Geograf
Król
Władca pierwszej planety, chciałby, żeby każdy był jego poddanym. Nie pragnie przyjaźni i miłości. Chce rządzić. Mały Książe zastanawia się dlaczego dorośli myślą, że są najważniejsi na świecie. Nie dopuszczają do siebie myśli, że ktoś może być równie dobry, a może nawet lepszy. Największą tragedią dla nich jest brak poddanych, czyli ludzi, którymi można rządzić.
Człowiek próżny i Pijak
Mały Książe spotyka Próżnego na drugiej planecie. Mężczyzna pragnie jedynie, by go chwalono i podziwiano. Jest gotów błagać o to „Uwielbiaj mnie mimo wszystko’’ ‘’ Uwielbiam Cię- powiedział Mały Książe- ale co Ci to daje?’’. Chodzi mu o fałszywą bliskość z innymi ludźmi, opartą jedynie na własnym egoizmie. Próżny nie zwraca uwagi na prawdziwe uczucia. Pijak natomiast pije by zapomnieć, że się wstydzi, a wstydzi się bo pije. Skomplikowane to prawda? Tak skomplikowani są dorośli. Sami gmatwają sobie swoje życie, a po tym szukają winnego, gdzie indziej niż w sobie. Chcą walczyć ze swoimi słabościami, ale pogrążają się w nich coraz bardziej. Ale Pijak przynajmniej czuje, że coś w jego życiu jest nie w porządku w przeciwieństwie do Króla i Próżnego.
Bankier, Latarnik i Geograf
Bankier jest chciwy, cały czas liczy swoje pieniądze. Po co? By je mieć, pieniądze są dla niego celem, samym w sobie. Ten dorosły nie zwraca uwagi na ludzi, ponieważ wartością jest pomnażanie kapitału. Bankier jest bardzo samotny, bo pieniądze nie zastąpią prawdziwych przyjaciół. Latarnik nie wydawał się Małemu Księciu śmieszny, ponieważ nie zajmuje się wyłącznie sobą, a swoją pracę wykonuje rzetelnie. Z drugiej strony nie dostrzega, że jego praca traci sens. Planeta kręci się coraz szybciej i latarnie wciąż trzeba palić i zagaszać. Gdyby ten dorosły nie był tak przywiązany do przepisów i zasad mógłby pracować wolniej i rozsądniej. Zamiast cieszyć się życiem stał się niewolnikiem swojej pracy. Geograf zamieszkiwał ostatnią planetę. Uważał się za naukowca, ale tak naprawdę jest książkowym mdem. Nie stara się poznać tego świata, tylko czyta o nim. Jego praca jest bezsensowna. No właśnie dorośli robią często coś byle tylko robić. Zdarza się, że oni nie pracują naprawdę, czasami też naprawdę nie żyją.